Hole-Violet
To jest koniec tego bloga.
Tej historii.
Tej wielkiej, pięknej, szalonej miłości, spisanej od początku do końca.
Uśmiech po uśmiechu, łza po łzie.
To już było i nie wróci.
Ponieważ Sid ostatecznie zasztyletował Nancy.
Koniec przelotnych romansów, które były wcześniej i były później.
To koniec studiów.
Z filolofii polskiej i z dziennikarstwa.
Koniec flaneli, podartych jeansów i tanich win.
Koniec marihuany i minimalizmu.
Wskakuję w modne wdzianka i idę dalej, na studia.
Poznawać nowych ludzi.
Nowe emocje.
Nowe sytuacje.
Otwarcie.
Otwarcie.
Przed siebie.
Z nowym blogiem.
W nowym wcieleniu.



flanela 2011-08-27 20:44:27
skomentuj (2)
Wypłata
to jest, kurwa, jakiś chujowy żart, kurwa mać.

flanela 2011-08-10 16:05:51
skomentuj (2)
Prodigy - Molotov Bitch
Ale my przecież nie damy się zwariować, prawda?
My już dawno jesteśmy świrami.

flanela 2011-08-08 21:05:04
skomentuj (0)
Miłość
Miłość jest ślepa i niewdzięczna.
Dlatego wolę się masturbować.
Wiadomo.

flanela 2011-07-03 01:17:48
skomentuj (1)
The Prodigy - Thunder
Pani Gienia twierdzi, ze mam wiecej szczescia, niz rozumu ^^.
Zaraz potem chowa sie jak mysz pod miotla i przeprasza wszystkich za to, ze zyje ^^.
Z pania Gienia musze wytrzymywac przez 8 godzin, w pracy^^.
A praca mi sie podoba.
Moge chodzic do niej z czystej przekory ^^.
Zeby pokazac wszystkim wokolo, ze dam rade ^^.
I ze jestem silna ^^.
Sobie udowadniam, ze poradze sobie nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach ^^.
Jestem do tego stworzona ^^.

flanela 2011-06-15 20:43:30
skomentuj (0)
Renata Przemyk - Sama
Tak więc jestem jedynie pustą wydmuszką.
Z dziurką do dmuchania.
Z kolorkami do zauważania.
Z różowymi paznokciami.
Z łezką kręcącą się pod czarnymi okularami.
Z małą blizenką na plecach.
Z małą blizenką na ramieniu.
Pokąsana, podrapana, z pocharatanym na drobne plastry sercem.
Gratis.
Robię brzydkie rzeczy w zamian za wycieczkę do McDonald'sa.
W zamian za czekoladowego szejka.
W zamian za kokosowy olejek do opalania.

Wieczorem zszorowuję z zębów brzydką rzecz.
Wieczorem zmywam z ciała wszelkie brudy.
Wklepuję w ciało kokosowy olejek.
Namaszczam swoją skorupkę.
Zakładam ciemne okulary.
I udaję, że idę spać.

flanela 2011-06-05 22:18:37
skomentuj (0)
Tak
Długotrwałe bezrobocie.
Długotrwała frustracja.
Przewlekłe bezrobocie frykcyjne.
Patologiczne stany autodestrukcyjne.
Staczam się po równi pochyłej.
Tak.

flanela 2011-05-24 11:05:29
skomentuj (0)
Michael Jackson - Hollywood Tonight (Dj Chuckie Remix) Hot New Song 2011
J: co u ciebie?
C: mam nowe auto.
J: to przywieź mi browara.

flanela 2011-05-19 20:12:28
skomentuj (0)
Dan Balan- Justify Sex
Diabli to wszystko wzięli.
Piję, palę i gżę się po garażach.


[Głos Szefa: Piwo z sokiem kokosowym.
Papierosy cienkie i miętowe.
A seks analny ;]

flanela 2011-05-11 06:02:23
skomentuj (0)
Sam The Sham & The Pharaohs - Wooly Bully (Remix)
Odtoksyczniam się od nikotyny, alkoholu i niewygodnych znajomości.

flanela 2011-05-10 09:57:32
skomentuj (0)
Empire Of The Sun - We Are The People
Uuuu, masażyki na plaży.
Seks nad wodą.
Opalamy się nago.
Jak Adam i Ewa, jak Jaś i Dorotka :)

Potem zmiana.
Z koleżanką.
Działka.
Desperadosy.
Słońce.
Rozmowy o rzuceniu palenia.
Mojego palenia.

flanela 2011-05-09 18:16:58
skomentuj (0)
Dj Tomcraft- Mind
Moje nowe autko jest jak piguła w "Matrixie".
Niebieskie.


flanela 2011-04-30 18:57:04
skomentuj (0)
...
A, obroniłam mgr i zdałam egzamin na prawko.
No.
Żeby nie było, że taka całkiem do dupy jestem.

flanela 2011-04-23 22:57:23
skomentuj (0)
...
Chciałabym mieć więcej siły,
odwagi
i pewności siebie.
I przestać się zadręczać tym, co było.

flanela 2011-04-23 22:54:22
skomentuj (0)
W dniu moich urodzin
Życzę sobie słodkiej i miłej przyszłości w ramach rekompensaty spieprzonego startu. Reszta niech przytaknie.

flanela 2011-04-17 22:13:21
skomentuj (0)
The Kills - Last Day of Magic (2008)
Śniło mi się wczoraj, że brałeś ślub, a ja byłam przypadkowym przechodniem i pękało mi serce.

flanela 2011-04-16 17:25:11
skomentuj (0)
Moguai - The Trip (original mix)
Zawsze byłam uczona, że ludzi trzeba szanować, że starszym trzeba pomagać i że dla każdego trzeba być dobrym i miłym.
A teraz wchodzę w dorosłe życie i kompletnie sobie nie radzę,  bo na zewnątrz, zamiast kwiatków z bajki,  rosną jakieś chwasty z kolcami. Oset.


flanela 2011-04-14 21:47:21
skomentuj (2)
Skin - Faithfulness
Potrzebuję odciąć się od przeszłości i  nie myśleć o przyszłości.


flanela 2011-04-05 21:10:45
skomentuj (0)
PRODIGY - RUN WITH THE WOLVES
Nie mam czasu.
Wszak pracuję w radiu.
A także piorę majtki pani Ani
oraz piszę matury,
po czym biegam po szpitalu w poszukiwaniu babci, która złamała rękę.
Następnie przeprowadzam wywiad z Palikotem
oraz poznaję konkurencyjne media,
a właściwie ludzi w nich pracujących.
Nie zapomnijmy także, że zostaję opluta przez byłego faceta
oraz po raz szósty oblewam egzamin na prawo jazdy,
a także przeprowadzam wywiad z rzecznikiem prasowym PKP
i poznaję Andrzeja.
Z Andrzejem spacerujemy,
następnie razem przeziębiamy się i razem chorujemy.
Także pijemy razem
oraz razem pracujemy.
Wieczorami bzykam się po krzakach, jeziorach i garażach.
Pijam hektolitry gorącej czekolady i zajadam czekoladowe ciastka z bitą śmietanką i z wisienkami.
-To tyle odnośnie lutego.


Marzec:
W piątek uczyłam się obsługiwać mixujący muzykę mixer z prawdziwego zdarzenia.
Już przy pierwszym kontakcie z nim urwałam jeden z guzyków.
Potem zostałam rozdziewiczona w jakimś obskurnym garażu.
Nie bolało.
Szczerze powiedziawszy, nie obchodziło mnie to w ogóle.

W sobotę poznałam Rudego.
Rudy jest profesjonalnym DJ'em na dużych i hałaśliwych imprezach techno.
Początkowo byłam bardziej zainteresowana siostrą Rudego, ale ostatecznie stwierdziła, że jest hetero, więc dałam sobie spokój z nią.
Rudy po wypiciu większej iloci alkoholu wpada w muzyczny trans i wszyscy w lokalu boją się, że zrobi sobie krzywdę.
Robię sobie  krzywdę razem z nim. Leżymy, leżymy, bach, bach, bach.
A że jesteśmy mocno pijani, to nic sobie nie łamiemy.
Jesteśmy fajni, młodzi i mielibyśmy ładne, rude dzieci.
Ruidy odprowadza mnie rano do domu, wymieniamy się buziakami i łapiemy kontakt na FB. Jest dobrze.

W niedzielę (nie pamiętam).

W poniedziałek (cokolwiek).

Dzisiaj byłam na konferencji naukowej. Płakałam. Płakałam rzewnymi łzami, gdy młoda i śliczna kobieta opowiadała o swojej walce z nowotworem szyjki macicy, a ja wyłam i wydmuchiwałam się nieelegancko w chusteczkę. Zero profesjonalizmu. Zero dystansu zawodowego.

Przed chwilą zostałam opierdolona przez najlepszego kumpla za swoje zachowanie. W  jego mniemaniu brzydko traktuję panów i skreślam wszystkich grubą czarną krechą już na samym początku znajomości. Efekty są łatwe do przewidzenia- staropanieństwo, bezdzietność, samotna starość i śmierć w przytułku dla samotnych, schorowanych staruszków. W doatku sama  będę opłacać sobie ten przytułek, bo przecież nie będę miała nikogo. Potem wszyscy umrzemy.




flanela 2011-03-22 20:13:43
skomentuj (0)
Portishead - Wandering Star
Codziennie na nowo tapiruję wciąż zbyt krókie włosy, mocno maluję oczy, tuszuję starannie rzęsy. Nakładam marynarki, apaszki, wpinam broszki, wkładam szpilki i płaszcz. Tuszuję. Starannie tuszuję swój stan umysłu. Sporo ostatnio przeszłam. Znów przestałam się uśmiechać, a jeśli już- to maniakalnie, chwilowo i psychopatycznie. W samotności. Zgorzknienie. W wielkim stylu. W małym miasteczku. W chorej głowie. W używanej cipce. W kolorowym, drogim i niesmacznym drinku. W czekoladowym ciastku z wisienką. W początku wiosny.

flanela 2011-03-10 21:45:31
skomentuj (0)
The Prodigy - Shoot Down
Zajebać grypę kołkiem osinowym.

flanela 2011-03-09 09:20:51
skomentuj (0)
Dobry wieczór
Właśnie przypomniałam sobie, jak to jest pieprzyć się bez żadnych uczuć głębszych.
Żeby było bardziej dramatycznie, dodam, że mocno pokasłuję, z nosa zaś lecą mi szare i smutne smarki.

Tak.
Jestem tu tylko na chwilę.
Z tamtym byłam tylko na chwilę.
Z tobą jestem tylko na chwilę.
Nie wystarcza mi to, więc będzie jeszcze ten i tamten, i tamten, i następny, i następny. Enter.
Enter.
Enter.

Spacja na pozbieranie myśli.
Enter.
Enter.
Enter.
Enter...

flanela 2011-03-06 21:41:24
skomentuj (1)
Do Obiektu Westchnień Kobiet Wielu
Lekkim podmuchem wiatru się staję,
gdy na mnie patrzysz oczyma blademy
i już dalej odpłynąć,
głębiej zanurzyć się nie mogę,
w tafli wody myślamy swemy.

flanela 2011-03-06 07:27:37
skomentuj (0)
The Prodigy - Warrior's Dance
Upadek ten rozpoczął się dość brutalnie i -oczywiście- niezależnie ode mnie.
Właściwie to żadnego wpływu na niego nie ma nikt. I nikt nie miał.
Lądowanie będzie twarde i także brutalnie.
Lądowanie już się zaczęło.
Muszę mieć twardą dupę.
Muszę zacząć pić.

flanela 2011-01-30 18:50:24
skomentuj (0)
Crash-test
Chyba przeszłam crash-test.
Po wypiciu dużej ilości alkoholu odmówiłam swojemu nowemu szefowi pójścia z nim do łóżka.
Jeśli jest mądry- doceni to, doceni mnie. Doceni najbadziej lojalną pracownicę we Wszechświecie.
Z kolei, jeśli jest tępym, pustym chujem, który po dzisiejszych, pijackich tekstach nie zadzwoni, to ADJE... bez łez. Bo nie ma, czego żałować.

flanela 2011-01-19 22:17:14
skomentuj (0)
Smith - Baby It's You
Boli cię kręgosłup.
To brak seksu.
Więcej seksu ci potrzeba.

A oprócz tego zalecam seks...
oraz
seks.

A także

Seks.

W wolnych chwilach- SSSeeeekssss...
Przed pójściem spać- oczywiscie, ze seks.
Po obudzeniu się- obowiązkowo seks.
Przed wyjściem do pracy też. Seks.
Po powrocie z pracy. Koniecznie. Seks.
Na podłodze, na łóżku, na pralce, w wannie, pod prysznicem, ...
W butach, w skarpetkach, w odświętnej koszuli.
Na parapecie, przy podlewaniu kwiatków.
W kuchni, przy kotlecie.
I przy futrynie.


flanela 2011-01-15 23:02:21
skomentuj (0)
chlupot porannej kawy
To całkiem zwariowane uczucie, kiedy zdyszana i szczęśliwa tuż po dzikim seksie na tylnym siedzeniu odbieram telefon z informacją, że mam przyjść i "zapoznać się z nowym miejscem pracy".

p.s.
egzamin na prawko łypie na mnie swym złym okiem i śmieje się paskudnie: to dziś. to zaraz.

flanela 2011-01-15 09:10:12
skomentuj (0)
The Kills - Love Is A Deserter
(Jeszcze nie wiem jak go nazwę) wpycha mi się powoli przez macicę do mózgu.

flanela 2011-01-06 09:45:59
skomentuj (0)
The Kills - Love Is A Deserter
1- Ćwiczenie polegające na staniu nago w lodowatym garażu ma doprowadzić do zahartowania organizmu.

2- Seks na tylnym siedzeniu lepiej smakuje, kiedy auto jest duże i właściciel nie krzyczy na mnie, kiedy -jęcząc głośno- rozwalam skrzynię biegów.

3- Rzucam papierosy. Podejście drugie.

flanela 2011-01-03 10:34:45
skomentuj (0)
MEtallica (cos tam cos tam)
Grzmocić się na klatce schodowej jest elegancko czy nieelegancko?
I czy grzomocić się na klatce schodowej jest etycznie czy nieetycznie?


flanela 2011-01-01 12:02:43
skomentuj (0)
 
 
księga gości


linki
Luna (moja stała, mimo głupot, więc i ja stała jezdem. i mąrość z dala podziwiam)
Krystek (kilka ulic dalej)


2011
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień